Too Faced Natural Love – czy warto ją kupić?

Mam dla Was szybką recenzję palety cieni Too Faced Natural Love.

Jest to mój pierwszy kontakt z tą marką. Nigdy nic mnie jakoś bardzo nie zachwyciło. Ładne są palety z różami, rozświetlaczami, ale nie czułam potrzeby ich posiadania. Lecz pewnego dnia gdzieś w internecie przewinęła mi się ww paleta i musiałam ją mieć. Już sam jej wygląd mnie zauroczył.

Kartonowe opakowanie zachęca nas do zakupu przepięknym designem zawiera 30 cieni dzięki, którym można wykonać dzienne, delikatne makijaże, ale również stworzymy coś odrobinę mocniejszego. Paleta sprawdza się super do wykonania makijażu ślubnego. W palecie znajdują się cienie matowe jak i z drobinką, a w środku znajduje się mini książeczka z propozycjami makijażu oka.

Cienie idealnie łączą się ze sobą, nie ma problemu z ich blendowaniem. Podczas malowania niektóre cienie delikatnie zaczynają pylić przez co mogą się osypać.

Makijaż wykonany tą paletą utrzyma się na powiekach przez cały dzień nawet jak zapomnimy o bazie 😉 cienie nie wchodzą w załamanie powieki, nie odbijają się, nie rolują i nie osypują.

Too Faced Natural Love jest idealna dla zwolenniczek naturalnego looku jak i dla tych pań, które boją się eksperymentować z mocnymi cieniami. Tym zestawem nie można zrobić sobie „krzywdy” 😉

Poniżej pokaże Wam swatche wybranych kolorów bez podrasowania kolorów w jakimkolwiek programie i bez bazy żebyście zobaczyły, że cienie na prawdę mają mocną pigmentację.



Paleta jest do kupienia w Perfumerii Sephora. Cena to ok 250zł. Na stronie jest niestety niedostępna, ale może dostaniecie ją jeszcze stacjonarnie. 

Póki co jest to moja ulubiona paleta/cienie do powiek i najczęściej się nią maluję.

Znacie markę Too Faced? Napiszcie mi swoich ulubieńców? 

Dodaj komentarz