Co lego ma wspólnego z makijażem?

Cześć kochani 😚

Zaczęłam testy kosmetyków Lirene. Powiem Wam już w sekrecie, że jestem zakochana w serii C+D 💟 traf w mój gust w 100%. Dlaczego? Tego dowiecie się już niebawem.

Dzisiaj przychodzę do Was z delikatnym tak zwanym dzienniakiem. Lubię mieć coś delikatnego na górnej powiece, a na dolnej coś kolorowego a Wy? 

Makijaż świeży z kolorowym akcentem – jak najbardziej dzienny, nie nudny, a oko wydaje się ciekawsze.

Dzisiejszy dzień „umiliłam” sobie myciem pędzli. Lubicie myć pędzle? Ja jakoś za tym nie przepadam, ale trzeba to robić dla własnego ( i innych ) komfortu i zdrowej skóry.

Wiele dziewczyn poleca do prania pędzli czy gąbek olejek z Rossmana marki Isana, więc i ja musiałam go przetestować. Olejek nie jest drogi bo kosztuje coś ok 7 zł, a działa cuda! Mój Beauty Blender jest dokładnie umyty, pędzle wyczyszczone, a etui na pędzle w końcu doczyszczone, pięknie pachnące i błyszczące.

Ps. pewnie zastanawiacie się co robią płytki konstrukcyjne/budowlane ( ja mówię na nie tacki ) z lego na zdjęciu? Już tłumaczę.

Nie używam do czyszczenia pędzli modnych ostatnio ( czasami drogich ) rękawic, serduszek, jajeczek itp. sylikonowych przyrządów z wypustkami ułatwiających mycie narzędzi do makijażu. Ja do tego celu używam „tacek” z lego. Mając w domu małego maniaka lego mam tego typu rzeczy dosyć sporo i sprawdzają się równie dobrze co popularne maty, czy rękawice. Jeśli macie lego w domu polecam przetestować ten sposób mycia.

Macie swoje zamienniki znanych sylikonowych serduszek i rękawic? Napiszcie mi. Chętnie się dowiem czy macie coś innego niż ja mam.

Kochani śledźcie mnie również na instagramie tak pojawiam się częściej i zobaczycie więcej moich zdjęć – klik

2 Comment

  1. No pięknie sobie oczka zrobiłaś 🙂 Bardzo ładnie, tak wiosennie i zarazem romantycznie 🙂 P.S. Ja nienawidzę myć pędzli!

    1. naatajla says: Odpowiedz

      Dziękuję 🙂 Chyba mało kto lubi myć pędzle 🙂

Dodaj komentarz