Zielone oko + recenzja Sephora Honey Lip Scrub

Hej:*

Co u Was słychać? U mnie w tym tygodniu było troszkę odpoczynku, troszkę nerwów, troszkę pracy, troszkę zakupów dla mnie i maluszka – tak więc nudno nie było, a oko zaczyna się goić. Pomógł mi tym razem krem Clinique All About Eyes więc już nie mam mega suchej skóry pod okiem.

Na szczęście tydzień szybko minął – mąż wraca z wakacji i w końcu będziemy wszyscy razem 🙂

Zapewne każda z Was ma swój ulubiony look, makijaż czy fryzurę, którą najczęściej robi. Ja mimo iż mam zieloną tęczówkę właśnie na ten sam kolor uwielbiam mieć pomalowane powieki. Jedni mówią, że to błąd i nie powinno się malować oczu tego samego koloru co tęczówka, ale jest też grupa osób, która temu przeczy i ja właśnie należę do tej drugiej grupy. Gdy tylko nadchodzi lato biegnę po zielone odcienie!! Lubię kolorowe oko, ale zdecydowanie w zieleniach i brązach czuję się najlepiej.

Co sądzicie o tym makijażu? Na jaki kolor najbardziej lubicie malować powieki? 

Na koniec muszę podzielić się z Wami moim nowym odkryciem 🙂

Zachęcona zapachem, wyglądem i ceną! W moje ręce trafił balsam/peeling do ust w sztyfcie. Super odżywia suche usta i mocno je nawilża. Drobinki cukru dobrze radzą sobie z suchymi skórkami zaś dzięki dodatku miodu usta robią się miękkie i delikatne. Wielkim plusem jak dla mnie jest forma pomadki, a nie słoiczka w którym trzeba „grzebać” palcem. Na oku mam jeszcze nowy balsam do ust, który obłędnie pachnie różami <3 Ale każdy znajdzie coś dla siebie! W ofercie jest jeszcze balsam z ekstraktem migdała, mandarynki, kokosu i goji.

Daje Wam linka do sklepu internetowego Sephory prosto do peelingu i balsamów – klik 

Macie już nowości Sephora? Znacie je? Lubicie? 

A może znacie już nową pielęgnację i demakijaż na bazie naturalnych składników? Dajcie znać bo mam parę rzeczy na oku 🙂

Dodaj komentarz